Mało kto nie zna filmów takich jak „Poszukiwany, poszukiwana”, „Brunet wieczorową porą”, „Miś”, czy „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?”. Mimo iż produkcje pochodzą z lat 70, do dziś cieszą się ogromną sympatią. Wiele osób porównując dzisiejsze polskie komedie z tymi dawniejszymi dochodzi niestety do niezadawalających wniosków. Dzieła Barei są kwintesencją żartu i paranoi. Poprzez liczne zabawne sceny przedstawiają absurdy życia Polaków w PRL-u. Reżyser poprzez liczne zabawne sceny ukazuje także mentalność naszego narodu, charakterystyczne cechy i zachowania, które można powiedzieć w pewnym wymiarze są obecne również i dziś. „Realizując swoje filmy Bareja wykorzystał swój niezwykły i rzadki dar obserwacji. Segregował świat na swój własny sposób. Prozaiczna i często absurdalna polska rzeczywistość była dla niego swoistym natchnieniem. Każda najbardziej błaha scenka “spod budki z piwem” mogła stać się motywem filmowym.”
Mówi się, że czasy PRLu odznaczały się nudną, zniechęcającą szarością. Blokowiska, długie kolejki, puste półki sklepowe… Filmy Barei wlewają w tą okropną szarzyznę odrobinę zabawnego, absurdalnego kolorytu, dzięki któremu życie w czasach komuny dawało się jakoś znieść. Świetnie, że wskazałaś na te właśnie tytuły i na tego właśnie reżysera!
Zgadzam się z komentarzem powyżej. Filmy Barei w doskonały sposób oddają rzeczywistość tamtych lat. Śnietnie ukazałaś tego reżysera! Brawo!